Owady potrzebują schronienia przed deszczem, niskimi temperaturami i polującymi na nie drapieżnikami. Dlatego dzieci z naszego oddziału przedszkolnego z pomocą wychowawczyni i zaprzyjaźnionego stolarza stworzyły „domek dla owadów”, który został umiejscowiony w przedszkolnym ogrodzie.

Dawniej schronienie przed deszczem, niskimi temperaturami i drapieżnikami owady znajdowały w słomianych strzechach, szparach między cegłami, w starych oknach skrzynkowych, zakamarkach w piwnicach i na strychach domów. Dziś, gdy dachy często pokrywamy blachą, ściany gładko tynkujemy, budynki uszczelniamy, mają utrudnione zadanie. Wiele z nich ginie zimą, a tym, co przeżyją, w skrzętnie posprzątanym ogrodzie trudno znaleźć dobre miejsce. Jesień to dobry czas, aby postawić „domek dla owadów”, który pozwoli bezpiecznie przezimować np. trzmielom i złotookom.

– Dzięki takiemu rozwiązaniu dzieci poznają małych mieszkańców łąk, lasów i ogrodów. Nauczą się rozpoznawać gatunki owadów i będą wiedziały jak ważne miejsce zajmują w ekosystemie owady.

Owady zapylają kwiaty i pomagają nam zwalczać szkodniki. Zbudujmy im więc w ogrodzie domek, by zachęcić je do zamieszkania tu na stałe.

Budkę dla owadów można zrobić niemal ze wszystkiego. Nam wystarczyły kawałki sklejki, wkręty, oraz: gałęzie, mech, trzcina, suche łodygi bylin, kawałek drewnianego pieńka, liście i szyszki, które dzieci przyniosły do kącika przyrody.

Weronika Gaworska